Prokuratura Rejonowa w Sieradzu nadzoruje postępowanie w sprawie znęcania fizycznego i psychicznego w Katolickiej Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej „Dom Światełko” w Godynicach nad wychowankami placówki tj. o czyn z art. 207 par. 1 k.k.
Przedmiotem postępowania zostało objęte zachowanie dyrekcji, wychowawców oraz innych pracowników względem nie tylko przebywających w trakcie trwania postępowania pod opieką domu dzieci, ale także w stosunku do szerszego grona pokrzywdzonych, którzy placówkę już opuścili.
W postępowaniu przesłuchiwany jest szeroki krąg osób mających styczność z wychowankami placówki, w tym nauczyciele, pedagodzy, kuratorzy nadzorujący wychowanków, a także byli wychowankowie placówki i gromadzona jest dokumentacja psychologiczna, medyczna, by w pełni określić czy zachowania ustalonych osób wyczerpały znamiona przestępstwa znęcania się.
Z całą mocą należy wskazać, że w zakresie decyzji dotyczących opieki nad dziećmi orzeczenia wydaje Sąd Rodzinny i Opiekuńczy wskazując o potrzebie umieszczenia w placówce opiekuńczo-wychowawczej lub rodzinie zastępczej.
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Sieradzu nadzoruje placówki instytucjonalnej pieczy zastępczej i wskazuje Sądowi wykaz placówek w którym dzieci mogą zostać umieszczone.
Jak ustalono w 2025 roku małoletni z placówki zostali wysłuchani w toku postępowania przed Sądem Rodzinnym, w związku z wszczętym z urzędu postępowaniem w przedmiocie zmiany opiekuna prawnego.
Dzieci zaprzeczyły stosowaniu przemocy fizyczny i psychicznej wobec nich i zadeklarowały chęć pozostania w Domu Światełko.
Spośród dzieci, których postępowanie dotyczyło, Sąd we wrześniu 2025 roku zdecydował się na zmianę opiekuna jedynie wobec dwóch małoletnich jednocześnie ustalając, że w zachowaniu dotychczasowego opiekuna nie było elementów dyskwalifikujących go jako opiekuna i nie ustalono żadnych faktów, które wskazywałyby na to, że w sposób niewłaściwy wykonuje opiekę nad podopiecznymi.
Dzieci z placówki były również przesłuchane z udziałem psychologa w ramach postępowania przygotowawczego i zaprzeczyły, by stosowano wobec nich przemoc fizyczną i psychiczną.
Prokuratura Rejonowa w Sieradzu bada zachowania osób związanych z Domem Światełko jedynie z punktu widzenia znamion przestępstw i w tym zakresie podejmuje decyzje.
W zakresie postępowania administracyjnego jak również opiekuńczo-wychowawczego wstępując do postępowania Prokurator jest tylko stroną i nie wydaje decyzji merytorycznych.
Jeśli z decyzją merytoryczną prokurator się nie zgadza to ma prawo ją zaskarżyć.
W przedmiotowej sprawie Prokurator zawnioskował o wdrożenie procedury Niebieskiej Karty i Zespół Interdyscyplinarny w Brąszewicach nie uwzględnił wniosku. Prokurator w związku z tym złożył skargę do Wójta Brąszewic.
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Sieradzu, w dniu17 marca 2026 roku otrzymało drogą elektroniczną nagranie od Prezes Fundacji Mały Duży Człowiek ze wskazaniem, że w placówce opiekuńczo wychowawczej występują nieprawidłowości.
Pracownik PCPR uznał, że możliwe jest wdrożenie Niebieskiej Karty, którą przesłał do Zespołu Interdyscyplinarnego w Brąszewicach do oceny zasadności.
W dniu 18 marca 2026 roku na terenie placówki były przeprowadzone czynności dla sprawdzenia okoliczności podnoszonych przez Prezes Fundacji.
Zostało powiadomione Centrum Pomocy Rodzinie w Sieradzu, a na miejsce przybył psycholog oraz Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brąszewicach, by dzieci mogły swobodnie złożyć oświadczenia.
Dzieci nie potwierdziły, by działa im się krzywda.
Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brąszewicach wraz z psychologiem wskazali na brak podstaw do wdrożenia procedury interwencyjnego odebrania dzieci.
Jednocześnie zawiadamiająca Prezes Fundacji Mały Duży Człowiek, odmówiła złożenia zeznań w sprawie.
W postępowaniu sprawdzane są wszystkie sygnały przekazywane w związku z działalnością placówki i poddawane ocenie z punktu widzenia prawa karnego.
Po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego i jego analizie możliwym będzie podjęcie decyzji merytorycznej.
Autor: Prokuratura Okręgowa w Sieradzu.
Widać jak bardzo komuś zależy na zniszczeniu tej placówki. Wielokrotnie przesłuchiwane dzieci nie potwierdziły, by działa im się krzywda. Może komś przeszkadza słowo "Katolicka" w nazwie tej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej? I to by wiele wyjaśniało.
OdpowiedzUsuńSzukanie "diabła" na siłę;)
UsuńA może dzieci się po prostu boją.
UsuńKtoś chce przejąć budynek i trzeba zrobić nagonkę na placówkę. Liczy się tylko opinia dzieci które tam przebywają a nie media.
OdpowiedzUsuńNikomu nazwa " Katolicka" nie przeszkadza, temat trzeba wyjaśnić i tyle. W innych sprawach przeszkadza natomiast to jak komisja do sprawa pedofilii zamiata problem pod dywan zamiast ukarać winnych ! I w tej sprawie " koloratka" mi przeszkadza bo to nie ma nic wspólnego z Ewangelią !
OdpowiedzUsuńDokładnie, to tacy sami obywatele jak my. Ale niestety "zwykły" sąd ich nie dotyczy, tylko jakiś kościelny. Sami są sędziami w swoich sprawach.
UsuńLewactwo jest gorsze od komunizmu bo niszczy wszystko co jest zdrowe,naturalne,przyzwoite,uczciwe......
OdpowiedzUsuńJeszcze gorsze jest prostactwo
UsuńPani Prezes odmawiła składania zeznań ? Kuriozum kobieta przyjechała odebrać dzieci a teraz nie chce składać zeznań czy naprawdę chodzilo jej o dobro dzieci czy tylko o zwykły medialny lans . To wszystko w wykonaniu tej fundacji z Łęczycy wyglądało jak w filmach Barei: „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz „
OdpowiedzUsuńSąsiedzi ..Grażynki i Januszem..to co jeszcze ma się stać by dzieci odebrać? Mieszkacie blisko ale czy żyjecie w tym chorym domu? śpicie?spędzacie czas wolny..? Jak z waszym sumieniem,gdy twierdzicie,że jest świetnie????
UsuńA może tak zamiast wypisywać brednie o idealnej jednostce albo ataku na katolicyzm zapytać, co byli mieszkańcy o tym mówią? Bo dzieci, które stamtąd wyszły dobrze wiedzą, co się działo. A wychowanie metodami z średniowiecza w 21 wieku to przesada.
OdpowiedzUsuńA jakie to metody z średniowiecza masz na myśli odpowiedź mi proszę
OdpowiedzUsuńDobrze wiesz...
UsuńLudzie re.Litosci.Dziewczynka opowiada o molestowaniu w..kotłowni!! Mało wam !! To w domach waszych normą jest?! Mało wam! Co ma się zadziać wg was by ,władze,w,przyjaznej,placówce się zmieniły?!!
OdpowiedzUsuńdramat co wygadauja ci mieszkańcy... "dzieci kłamią"....i tak samo bylo z panami w sutannie... tam też dzieci kłamią?....
OdpowiedzUsuńPrzemoc psychiczna jest o wiele gorsza aniżeli fizyczna.Tak Tuzy psychologii i psychiatrii mówią.Zostaje na lata ,w dziecku, ! Nikt nie widział co tam się dzieje przez tyle lat?
OdpowiedzUsuń