W Szpitalu Wojewódzkim im. Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Sieradzu doszło do nagłego wstrzymania przyjęć na oddział Diabetologiczny i Chorób Wewnętrznych, przyjęcia zostały wstrzymane od dnia 7 stycznia 2026 roku.
Najważniejsze informacje dla pacjentów, placówka podjęła decyzję o czasowym zawieszeniu przyjmowania pacjentów na Oddział Diabetologiczny i Chorób Wewnętrznych. Choć oficjalne komunikaty często wskazują na kwestie techniczne lub organizacyjne, w podobnych sytuacjach w przeszłości powodem były braki kadrowe i tak jest najprawdopodobniej w tym przypadku. Z dostępnych informacji wynika, że pozostałe jednostki szpitala, w tym m.in. Chirurgia Ogólna i Onkologiczna (włączona do Krajowej Sieci Onkologicznej), pracują bez zmian.
Gdzie szukać pomocy?
Pacjenci wymagający pilnej pomocy internistycznej lub diabetologicznej powinni kierować się do najbliższych placówek w regionie, najbliższy oddział diabetologiczny znajduje się w Łodzi. W przypadku nagłych stanów zagrożenia życia szpital ma obowiązek udzielić niezbędnej pomocy doraźnej lub wskazać miejsce dalszego leczenia.
W samym Sieradzu usługi w zakresie diabetologii na NFZ świadczone obecnie w kilku placówkach państwowych i prywatnych. W celu uzyskania aktualnych informacji o planowanych terminach wznowienia przyjęć zaleca się kontakt z Izbą Przyjęć Szpitala Wojewódzkiego w Sieradzu pod numerem telefonu: +48 43 827 57 71.
Sytuacja jest monitorowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Warto przypomnieć, że pod koniec 2025 roku szpital zawarł ważną umowę z NFZ na refundację nowoczesnych metod leczenia cukrzycy (m.in. pomp insulinowych), co podkreśla znaczenie tego oddziału dla regionu. Powrót do pełnej funkcjonalności oddziałów jest zatem priorytetem dla lokalnej służby zdrowia.
Jak udało nam się ustalić poradnia diabetologiczna w sieradzkim szpitalu na chwilę obecną przyjmuje normalnie.
O nowoczesnych metodach leczenia cukrzycy w sieradzkim szpitalu pisaliśmy w listopadzie 2024 roku, tu link do materiału.
Autor: Redakcja Sieradz To My

Jeśli dobrze rozumiem , szpital nie jest w stanie realizować umowyz NFZ?
OdpowiedzUsuńGdzie są ci co lansowali się przy karetce teraz się nie lasują przy zamykaniu oddziału???
OdpowiedzUsuńCzego nie rozumiecie? Pieniądze poszły na jachty, tajskie masaże itp, więc trudno się dziwić, że nie ma na leczenie. Uśmiechajcie się!
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze trzeba więcej dołożyć do pensyjki lekarzom i pielęgniarkom. Mało podobno mają.
OdpowiedzUsuńTak mają mało a martwią się , że wejdą w drugi próg podatkowy.
UsuńDe......u nie ma pracowników.....a nie pieniędzy.... wykształć się i idź pracować a nie pod żabką siedzisz i farmazony piszesz
OdpowiedzUsuńPracownikow ku..nie ma Pracownikow? trzech ku..dyrektorkow kase bierze i nie zauwazyli ze pracownikow zabraknie??????O zdrowie i zycie mieszkancow chodzi,a oni pracownikow nie maja?????Show przed szpitalem do fot jedynie potrafia zrobic???? Zamknac bude,zwolnic wszystkich do duzego miasta nas podczepic i skonczy sie cyrk.Jak roboty beda szukac
OdpowiedzUsuńRacja !!! Gdzie są Ci wielce lansujący się kumpe z pięknymi uśmiechami co ostatnio lali zupy dla potrzebujących ????? Ni ma!!!!!
OdpowiedzUsuńDlaczego teraz pan dyrektor się nie lansuje czego to on nie robi w tym szpitalu🤣
OdpowiedzUsuńNie ma LEKARZY I NIE BĘDZIE bo wszystko po studiach wyjeżdża na zachód! Uczcie się życia w nowej rzeczywistości! Była okazja skorzystać z Ukraińskich lekarzy ale naród woli ubliżać i wygonił. PAJĘCZYNA I Zdrowaśka zostanie!
OdpowiedzUsuń