czwartek, 21 marca 2024

Interwencja na Krakowskim Przedmieściu, kobieta pół roku mieszkała w samochodzie

W dniu 20 marca zaniepokojeni mieszkańcy z bloków przy ulicy Krakowskie Przedmieście zgłosili się do naszej redakcji z prośbą o pomoc przy interwencji straży miejskiej na jednym z przyblokowych parkingów. Interwencja dotyczyła bezdomnej kobiety mieszkającej ponoć od pół roku w samochodzie.

Mieszkańcy osiedla na którym była interwencja zaniepokojeni sytuacją kobiety mieszkającej w samochodzie oraz w trosce o swoje bezpieczeństwo próbowali interweniować na straży miejskiej, w MOPS i u Prezydenta Sieradza. Byli oburzeni sytuacją że w Polsce lepiej traktuje się bezdomnego psa lub kota niż człowieka w trudnej sytuacji i nalegali by tej bezdomnej kobiecie natychmiast udzielić pomocy.

Po trwających kilka minut negocjacjach straży miejskiej z kobietą mieszkającą w samochodzie udało się ją przekonać by pojechała z interweniującym patrolem do sieradzkiej noclegowni.

Akcja mieszkańców z ulicy Krakowskie Przedmieście przyczyniła się do tego że noc z 20 na 21 marca ta kobieta spędziła w ciepłym miejscu i w warunkach godnych człowieka, ale co dalej? Straszną sytuację tej osoby potęguje fakt że skarży się ona na ból kolana i problemy z chodzeniem. Do radiowozu straży miejskiej sama o własnych siłach nie weszła, pomogła jej w tym interweniująca funkcjonariuszka straży miejskiej.

Jak już wcześniej pisaliśmy mieszkańcy twierdzą że z powodu tej sytuacji nie czują się bezpiecznie w okolicach parkingu, na dowód tego przytaczamy ich wypowiedzi:

"kręcą się przy tym samochodzie dziwni ludzie, jest pijaństwo i załatwianie się pod elektrownią, jest również wyłudzanie pieniędzy od osób, które parkują swoje samochody na tym parkingu". 

Już tylko te słowa alarmują że trzeba podjąć szybko interwencję aby zakończyć ten proceder, gdyż jak widać zaistniała sytuacja wywołała skrajne i niebezpieczne zachowania bliżej nie znanych ludzi i tutejsi mieszkańcy mają prawo czuć się zagrożeni.

Z konkretnymi pytaniami w tej sprawie udaliśmy się do prezydenta Sieradza, dyrektora sieradzkiego MOPS, straży miejskiej oraz policji.

Co dalej w tej sprawie i jak można pomóc innym osobom odpowiemy w kolejnym materiale w najbliższy poniedziałek.


















10 komentarzy:

  1. rozumiem ,że trzeba pomóc drugiemu człowiekowi ,ale ta Pani pierw mieszkała w aucie na Jagiellońskiej. służby interweniował, jak również rodzina,ale kobieta odrzucała pomoc w przeciwieństwie do alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na parkingu na Popiełuszki policja wielokrotnie próbowała pomóc tej pani, niestety alkohol u tej pani brał górę a na siłę nic nie można zrobić

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie chce nic od nikogo. Ani od mopsu ani od urzędu. Krzyczy, wyzywa urzędników. Do noclegowni też chodzi z tym swoim chłopakiem ale tam sie trzeba zachowywać a oni się kłócą i biją. Ale na policje też nie będzie zgłaszać. Nie rozumiem tej pomocy na siłę. Pomóżcie komuś naprawde kto tej pomocy potrzebuje i skorzysta. To jest farsa że straż miejska wozi tych "bezdomnych" po ośrodkach dla bezdomnych a oni są w Sieradzu szybciej niż straż radiowozem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież to ta pijaczyna, która swojego czasu handlowała tym syfem, który razem ze swoim fagasem pili, jakiś dodatek do paliwa rakietowego. Taki pasożyt powinien zostać usunięty ze społeczeństwa. Ostatnio jakiś ukr ją obracał na masce samochodu, na oczach przechodniów i dzieci. Musiał być naprawdę zdesperowany, że w ogóle ją dotknął, brudaśnicę śmierdzącą. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co z tego że ja zabrali jak Zaraz wypuszcza i dalej w aucie będą spać tylko się przestawia w inną okolice 🤔🤣

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta kobieta ma problem alkoholowy i zrobi wszystko, żeby pić . To jest jej głównym życiowym celem. Nic innego do niej nie trafia. Redakcja przedstawiła problem jednostronnie, nie zadając sobie trudu zbadania sprawy. Zdziwiłam się bardzo czytając o tej pani jako pokrzywdzonej, której bezduszne społeczeństwo odmawia pomocy. Ta kobieta nie działa sama. Działa z mężczyzną , który wybrał ten sam sposób na życie. Pieniądze na alkohol mają z tego co uda się użebrac . To ich codzienny rytuał. Od " dobrych ludzi " dostają jedzenie , a w podzięce załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w klatkach i piwnicach okolicznych bloków . Jeszcze trzeba się ubrać. Otóż ciuchy zmienia się dość często w ośrodku pomagającym bezdomnym. Zauważyliśmy , że zaczynają tu ściągać towarzysze. Kolejna para bardzo niestabilnie utrzymująca się na podłożu. Żyć nie umierać. Kto wpadł na pomysł uszczęśliwienia tej " bezdomnej" na siłę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta Pani na własne życzenie jest bezdomną.Wybrała alkohol zamiast rodziny w tym dzieci Bardzo dużo osób chciało jej pomóc iść na leczenie ale ona nie chciała.Woli żebrać od ludzi zamiast iść do pracy.Szkoda bo nie ma już dla niej rwtunku

    OdpowiedzUsuń
  8. Już Pani do auta wróciła

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś więcej ustalone w tej sprawie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pani nie tylko spała w aucie, ale także robili melinę z mieszkania nieżyjącego już mężczyzny, gdzie wszyscy widzieli jak po nim robaki chodzą, a także w koszu z ubraniami

    OdpowiedzUsuń