W piątek, 27 lutego, około godziny 16:20 w Sieradzu doszło do pilnej interwencji służb ratunkowych związanej z koniecznością przetransportowania ciężko chorego pacjenta do specjalistycznego szpitala. Kluczową rolę w działaniach odegrali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Sieradzu, którzy zostali zadysponowani do zabezpieczenia miejsca lądowania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ze względu na stan zdrowia pacjenta konieczne było wykorzystanie transportu lotniczego, który w wielu przypadkach stanowi najszybszą drogę do udzielenia specjalistycznej pomocy medycznej. W takich sytuacjach liczy się każda minuta, dlatego działania służb musiały zostać przeprowadzone sprawnie i bezpiecznie.
Na miejsce wyznaczono parking Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu, który tymczasowo przekształcono w polowe lądowisko dla śmigłowca ratunkowego. Strażacy zabezpieczyli teren, usuwając potencjalne zagrożenia oraz dbając o odpowiednie oznakowanie strefy lądowania. Ich zadaniem było także zapewnienie bezpieczeństwa zarówno załodze statku powietrznego, jak i osobom postronnym znajdującym się w pobliżu miejsca działań.
Po przygotowaniu lądowiska śmigłowiec LPR bezpiecznie wylądował na terenie szkoły. Ratownicy medyczni natychmiast przystąpili do działań, przejmując pacjenta wymagającego pilnego transportu do placówki medycznej. Następnie chory został przetransportowany na pokład maszyny i drogą lotniczą przetransportowany do szpitala, gdzie mógł otrzymać specjalistyczną pomoc.
Cała operacja przebiegła sprawnie i bez zakłóceń. Współpraca pomiędzy strażakami a zespołem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego pozwoliła na szybkie przeprowadzenie działań, które w tego typu sytuacjach mogą mieć decydujące znaczenie dla zdrowia, a nawet życia pacjenta.
Zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak istotna jest gotowość służb ratunkowych do działania w każdych warunkach oraz jak ważną rolę odgrywa sprawna koordynacja pomiędzy jednostkami naziemnymi a zespołami ratownictwa medycznego działającymi z powietrza.
Autor: Redakcja Sieradz To My.












































Na strażaków zawsze można liczyć. Dziwi mnie tylko że LPR musiał ładować na parkingu szkoły gdy przy szpitalu jest niby atestowane lądowisko dla śmigłowce LPR.
OdpowiedzUsuńOsoba poszkodowana znajdowała się na ogródkach działkowych przy Krakowskim Przedmieściu To najbliższe miejsce gdzie LPR mógł lądować i zabrać poszkodowanego. Do szpitala jest dalej a liczyła się pewnie każda minuta.
UsuńNo zgadza się i karetka czekała jakieś 10 minut zanim wyląduje LOR, i śmigłowiec zabrał pacjenta do szpitala w Sieradzu. Karetka była jechsli z ogródków działkowych do szpitala 3 minut
UsuńAkurat nie do szpitala w Sieradzu a najprawdopodobniej do Pabianic.
UsuńTo po co ładowali w Sieradzu przy szpitalu i pacjenta ze śmigła zabierali do karetki ?
Usuń