6.1.26

Koszmarny finał zimowej zabawy - ranne 12-letnie dziecko podczas kuligu w Woli Miłkowskiej AKTULIZACJA

Wola Miłkowska (woj. Łódzkie, powiat sieradzki gmina Warta) stała się sceną dramatycznego wypadku. Zimowa rozrywka, która miała być radosnym sposobem na spędzenie wolnego czasu, zakończyła się interwencją służb ratunkowych i przewiezieniem 12-letniej dziewczynki nieprzytomnej do szpitala.

Foto poglądowe Policja

Do zdarzenia doszło podczas kuligu zorganizowanego na terenie miejscowości Wola Miłkowska. Według wstępnych ustaleń, dziecko odniosło obrażenia w wyniku nieszczęśliwego wypadku w trakcie jazdy na sankach. Na miejsce natychmiast wezwano pomoc medyczną oraz policję, która zabezpieczyła teren i rozpoczęła wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

Przebieg zdarzenia:

Służby ratunkowe we wtorek 6 stycznia, około godziny 21:05 otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem nieletniego. Ratownicy medyczni udzielili dziecku pierwszej pomocy na miejscu, po czym podjęto decyzję o przetransportowaniu go do placówki medycznej w celu wykonania szczegółowych badań. Stan dziecka oraz dokładny zakres obrażeń nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości.

Policja ostrzega: Kulig to nie tylko zabawa

Policja przypomina, że organizacja kuligów – zwłaszcza tych ciągniętych przez pojazdy mechaniczne na drogach publicznych i poza drogami publicznymi – jest nie tylko niebezpieczna, ale i niezgodna z prawem.

"Kulig za samochodem czy ciągnikiem na drodze publicznej to skrajna nieodpowiedzialność. Wystarczy jeden gwałtowny manewr, by sanki uderzyły w drzewo, inny pojazd lub wypadły z trasy" – ostrzegają funkcjonariusze.

Za organizację kuligu na drodze publicznej grożą surowe mandaty, a w przypadku dojścia do wypadku, organizator może odpowiedzieć karnie za narażenie uczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Apel do rodziców i opiekunów:

Wypadek w Woli Miłkowskiej jest kolejną przestrogą dla mieszkańców regionu. Służby apelują o rozwagę i wybieranie bezpiecznych form zimowej rekreacji, z dala od dróg i pojazdów silnikowych. Obecnie trwa dochodzenie, które ma ustalić, czy kulig był zorganizowany w sposób prawidłowy oraz kto ponosi odpowiedzialność za to groźne w skutkach zdarzenie.

Autor AP. Redakcja Sieradz To My 

AKTUALIZACJA: 

Jak poinformowała nas rzecznik prasowa sieradzkiej policji, 12-letnia dziewczynka został nieprzytomna przewieziona do sieradzkiego szpitala. Kierowcą ciągnika okazał się 40 letni ojciec dziewczynki. Czynności na miejscu będą prowadzić policjanci pod nadzorem prokuratora.  

 

19 komentarzy:

  1. Ile trzeba o tym pisać i mówić aby tego nie robić, czy co roku musi dochodzić do tragedii

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe kto taki mądry, żeby robić kulig w nocy . A wgl czy kierowca był trzeźwy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Skrajna nie odpowiedzialność

    A miało być fajnie🤦‍♂️

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy się tak bawił ...a teraz wielkie hallo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy robią ale z pełną odpowiedzialnością i rozumem
      A nie jak stado zjebow brać do zabawy dzieci

      Usuń
    2. Jak nie wiesz to się nie wypowiadaj. Nigdzie nie jest napisane jak to się stało, mogła równie dobrze zemdleć sama z siebie i wypaść z sanek. Zajmij się samym sobą a nie niepotrzebnie komentujesz coś co cię nie dotyczy.

      Usuń
  5. No raczej o 21niw robi się kuligu o tej porze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nie ale droga była oświetlona i było wszystko widoczne a auta nie jeździły wypadek był głównie spowodowany przez większą górę śnieżną

      Usuń
    2. Dlaczego nie droga była dobrze oświetlona kierowca też szybko nie jechał stało się to przez górkę śniegu na drodze którą ja wybiła i dziewczynka się przeturlała i wpadła w drzewo

      Usuń
  6. Wszystkiego zabronią :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy krytykują a pierwsi by stali zeby sie podczepić pod kulig jak by stali ze sankami. Poprostu był pech i chwilą nieuwagi .

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem tej krytyki każdy tak kiedyś jeździł teraz jest o to wielkie halo skąd wiecie jak było naprawdę to co jest napisane w Internecie to pewnie nawet w połowie nie jest prawdą

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawo jasno i wyraźnie zabrania takich rzeczy, więc co tu dyskutować, odpowiedzialny jest ojciec dziecka, on sobie bezpiecznie siedział w ciągniku a dziecko bez żadnego zabezpieczenia. Cxy do was to nie do ciera że facet prawie zabił własne dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tragedia jest spowodowana faktem iż skrajna nieodpowiedzialność i brak wyobraźni wzięły górę o przestrzeganiu prawa nie ma co wspominać. Oby dziewczynka wyzdrowiała i nie musiała w przyszłości borykać się ze skutkami , a co jeśli tam było więcej dzieci a ten pan kierował i spotkało by to czyjeś dziecko? Współczuje matce .

      Usuń
    2. Ja współczuję tobie wypadki się zdarzają a ty ewidentnie nic nie robisz tylko komentujesz i pewnie wcale nie uczestniczysz w takich zabawach zdarza się a dziewczynka ma się dobrze i z tego wyjdzie a ty zamiast siedzieć i komentować wyjdź na zewnątrz i może się przewietrz dobrze ci to zrobi 💖

      Usuń
  10. Ludzie może zamiast siedzieć i komentować to czego was nie dotyczy może wyjdzie na dwór się dotlenić? Skąd macie pewność jak bylo jak była zabezpieczona? Nie ma tu dużych szczegółów

    OdpowiedzUsuń