Na cmentarzu komunalnym w Sieradzu odbyła się uroczystość, która, choć skromna, niosła ze sobą ogromny ładunek emocji. Pochowano szczątki dzieci nienarodzonych, których bliscy nie zdecydowali się na organizację indywidualnych pogrzebów. W ciszy, bez rozgłosu, ale z należnym szacunkiem.
To moment szczególny trudny do opisania, a jednocześnie ważny dla wielu mieszkańców. Dla jednych to osobista strata, dla innych gest solidarności i pamięci. Wspólna obecność na cmentarzu pokazuje, że nawet w najbardziej bolesnych doświadczeniach nikt nie musi pozostawać sam.
W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych, w tym prezydent miasta Paweł Osiewała oraz jego zastępczyni Emilia Marek. Obecni byli również pracownicy urzędu, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, a także mieszkańcy i rodziny, które niezależnie od własnych doświadczeń chciały w tym dniu być razem.
Nie było długich przemówień ani oficjalnej oprawy. Była za to cisza, skupienie i świadomość, że uczestnicy biorą udział w czymś więcej niż formalnej ceremonii. To raczej wspólne zatrzymanie się na chwilę i oddanie hołdu tym, którzy nie zdążyli zaistnieć w codziennym świecie.
Takie pochówki odbywają się w Sieradzu regularnie dwa razy w roku, w marcu i październiku. To efekt uchwały Rady Miejskiej, która przed laty wprowadziła rozwiązanie pozwalające na godne pochowanie dzieci martwo urodzonych, także w sytuacji, gdy rodziny nie decydują się na organizację indywidualnego pogrzebu.
Dla wielu osób to niezwykle ważna inicjatywa. Pozwala zamknąć pewien etap, symbolicznie pożegnać i choć w niewielkim stopniu oswoić stratę, której często nie towarzyszą słowa ani oficjalne rytuały.
Uroczystości na cmentarzu to jednak nie jedyny element tego dnia. Ich dopełnieniem będzie Msza Święta w intencji dzieci nienarodzonych oraz ich rodziców i bliskich. Nabożeństwo odbędzie się 25 marca o godzinie 18:00 w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Sieradzu.
To kolejna przestrzeń, w której można się zatrzymać, pomodlić i przede wszystkim być razem. Bo choć każda historia jest inna, łączy je jedno: potrzeba pamięci i godnego pożegnania.
Autor Redakcja Sieradz To My, Foto UM Sieradz.



Z dzieci nienarodzone sie modlą, a o dzieciach narodzonych skrzywdzonych przez pedofilów milczą i temat zamiatają pod dywan! Komisja do spraw pedofilii broni oprawców ,a nie dzieci! Zaklamani faryzeusze!
OdpowiedzUsuń