Sąd Rejonowy w Sieradzu zastosował trzymiesięczny areszt wobec nauczyciela Szkoły Podstawowej nr 10 w Sieradzu, który został zatrzymany w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. To dalszy ciąg sprawy, o której informowaliśmy wczoraj.
Jak udało nam się potwierdzić w Prokuraturze Rejonowej w Sieradzu, zatrzymany nauczyciel usłyszał zarzut dotyczący przestępstwa z art. 59 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przepis ten dotyczy udzielania lub ułatwiania udzielania środków odurzających albo substancji psychotropowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Zatrzymanym jest Piotr M., nauczyciel związany ze Szkołą Podstawową nr 10 w Sieradzu. Jak ustaliliśmy, pedagog prowadził m.in. zajęcia z edukacji wczesnoszkolnej. Z placówką był związany od 2015 roku.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Sieradzu sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Decyzja ta ma związek z charakterem stawianych zarzutów oraz koniecznością zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.
Śledztwo w sprawie jest w toku. Prokuratura na tym etapie nie ujawnia szczegółów dotyczących okoliczności zdarzeń ani ewentualnej liczby osób, które mogą być objęte postępowaniem.
Sprawa budzi duże poruszenie w lokalnej społeczności, zwłaszcza że dotyczy nauczyciela pracującego z najmłodszymi uczniami. Szkoła na razie nie komentuje szerzej sprawy, wskazując, że czeka na dalsze ustalenia organów ścigania.
Autor Redakcja Sieradz To My.
No i proszę dopiero inne redakcje dziś coś napisały, brawo że Wy się nie boicie takich informacji ujawniać i piszecie o takich dewiantach.
OdpowiedzUsuńPodobno nie o narkotyki chodzi, a coś innego.
UsuńJeżeli on pracował od 2015 w szkole to czy czasem go nie zatrudniała znana działaczka PiS w Sieradzu? Która była wówczas dyrektorką?
OdpowiedzUsuńTak 👍
UsuńAle trzeba chyba napisać prawdę , że nie jest on oskarżony tylko o ułatwiamy udzielania bądź udzielaniu . Zadajmy pytanie , co ten dewiant robił biednym dzieciom . Współczuję rodzicom .
OdpowiedzUsuń